Niedziela [ 3.04.2011, 12:39]
Nadejszła... wiekopomna chwila... pardon wziął i zdechł.
Ostatni znak działalności moderatora miał miejsce w czwartek. Ostatni znak aktywności redaktora - również w czwartek.
Chyba nie przypadkiem był to ostatni dzień miesiąca. Wygląda na to że z tym dniem kończyły się umowy o pracę, i nikt nie podpisał nowych.
Od 1 kwietnia pardon jest portalem opuszczonym. Nie ma nad nim żadnej kontroli.
Ciemno widzę przyszłość tego portalu:
treści zakazane prawem, pornografia, nawoływanie do przemocy, przestępstwa, nienawiści, nie będą usuwane. Nie znajdzie się NIKT kto miałby to usuwać, nawet jeśli będzie tam nawoływanie do terroryzmu czy hard-porno. Nie będzie usuwany spam, zresztą spam często wisiał tu nawet kiedy jeszcze moderatorzy-redaktorzy "pracowali" jeśli można to tak nazwać.
Sama strona technicznie "chodzi" ale obawiam się że tylko do czasu, gdy się coś zepsuje - co jakiś czas tu się zdarzało.
Wsparcie techniczne jakie było g*wniane takie było, ale poważne usterki naprawiało. Teraz prawdopodobnie informatyków już nie ma, tak samo jak i reszty załogi.
Tak więc nie znamy dnia ani godziny, kiedy strona padnie na dobre.
.

.
Tak naprawdę nie wiemy co się dzieje - czy to tylko strajk załogi, czy naprawdę przestali pracować - ale zwykle gdy ktoś strajkuje, chce by było o nim głośno.
Czy właściciele strony chcą ją jakoś uratować, i właśnie gorączkowo szukają nowej obsady, czy też położyli już na niej lachę?
W tym drugim wypadku, strona będzie tu tylko tak długo, jak długo opłacone było miejsce na serwerze. Pewnego dnia skończy się opłacony okres i stronę po prostu zamkną.
Przez ostatni rok redaktorzy i moderatorzy sprawili swoimi akcjami (jak i ich brakiem) że nie będzie mi żal, kiedy ten portal padnie.
Ciekaw jestem tylko co zrobią tutejsze dyżurne trolle, ci którzy tu regularnie zmartwychwstawali, jak i ci którzy walili po 2 GD dziennie, sądząc że mają tu jakąś misję.
Ostatnio niektórzy z nich odtrąbiali zwycięstwa, gdy normalni użytkownicy jeden po drugim się wykruszali. A tu teraz trzask! Piaskownicę zamykają! Jak widać, to że było tam coraz mniej piasku a coraz więcej psich kup, wcale nie było dobrym omenem!
Gdzie się biedactwa podzieją i co zrobią ze swoim życiem?
komentarze
Czwartek [17.03.2011, 6:47]
Rząd USA wyraził "rozczarowanie" wstrzymaniem przez Polskę prac nad ustawą reprywatyzacyjną; wezwał Polskę do restytucji prywatnego mienia żydowskiego.
Rząd amerykański jest głęboko rozczarowany tym, że rząd Polski zawiesił plany przekazania do parlamentu projektu ustawy przewidującej rekompensaty dla osób, których prywatne majątki zostały skonfiskowane w latach 1939-1989 - specjalny doradca sekretarza stanu ds. problemów Holocaustu Stuart Eizenstat.
[link]***
No proszę, raczyli nas zauważyć. Nasz wielki sojusznik, który od 70 lat udowadniał nam, że ma nas głęboko w zadzie.
Jedyne sytuacje, kiedy nie widzieliśmy ich pleców, to kiedy zwracali się do nas przodem by nas wydymać, jak np. przy kontraktach na myśliwiec bojowy.
Teraz wyrażają (zapewne pod wpływem lobby żydowskiego) swoje "rozczarowanie".
Kraj który chce nas teraz pouczać o moralności i uczciwości, też ma wiele za uszami.
Wszak praktycznie całe Stany Zjednoczone leżą na terenach zagarniętych plemionom indiańskim.
Terenach zagarniętych brutalną siłą, podstępem lub agresywną perswazją.
Dlaczego rząd USA, tak zatroskany cudzym mieniem w Europie, nie zwraca zajmowanych ziem Indianom???
Wbrew pozorom sprawa jest poważna. Osobiście jestem przeciwny zwracaniu jakiegokolwiek mienia dalszym pokoleniom czy dalszej rodzinie. Jeżeli nie żyje właściciel ani jego własne dzieci (tylko pierwsze pokolenie), to przepadło.
Ale jeżeli my mamy zwracać majątki wnukom czy prawnukom jakichkolwiek posiadaczy, to takie same zasady powinny obowiązywać tych, którzy nas w tym temacie pouczają.
A będą mieli trochę do zwracania:

[
duża wersja obrazka]
Właściwie, jeśli mieliby zwrócić wszystko, to administracja Stanów Zjednoczonych musiałaby się relokować na pokłady ichnich lotniskowców, bo pozostałoby to ich jedyne bezspornie własne terytorium.
Tusk z Sikorskim, zamiast płaszczyć się, wykręcać i przepraszać, powinien w odpowiedzi na stanowisko USA zażądać od nich zwrotu majątku indiańskiego.
To nie tylko moje zdanie, ale tysięcy polskich internautów, bo od apeli tego typu roi się na forach.
Oczywiście, Tusk prędzej spuści powietrze z piłki niż odszczeknie USA. Sikorski w tej sprawie też nic nie powie, bo się boi że żona go zbije. Bronka będzie stać co najwyżej na opowiedzenie Obamie dowcipu o Murzynach zbierających bawełnę...
***
W latach 80' Jerzy Urban w odpowiedzi na płynącą z USA krytykę PRL-owskiej władzy i sytuacji w Polsce, obiecał wysłać 5 tysięcy koców dla bezdomnych w Nowym Jorku.
Naprawdę brakuje nam teraz kogoś takiego, choćby na stanowisku ministra spraw zagranicznych.
komentarzy
Czwartek [13.01.2011, 22:30]
Wy tu pierdu pierdu o akceleratorach anodinowych które zestrzeliły Tutkę, a tu kolejny Cud Jana Pawła II nastąpił.
Niebiesia się rozstąpiły i obsypały swe wierne sługi samą dobrocią, a pomiotowi szatańskiemu Owsiakowi pokazane zostało jego miejsce.
Ale o co chodzi?
Pisałem 3 tygodnie temu o tym jak Parafia św. Jana Jerozolimskiego w Poznaniu żąda 98 milionów złotych. Pisałem jak poprzedni proboszcz poszedł na ugodę, za odpalenie Kościołowi fragmentu parku. Ale poprzedni proboszcz odszedł. Kościół Katolicki stwierdził wówczas, że były nieprawidłowości (po stronie Kościoła...) i zażądał ponownie "zwrotu", tym razem jeszcze większego.
No i tym razem dostali! 75 mln zł odszkodowania, a reszta w gruntach!!!
Ksiądz proboszcz opowiada jak wstrząsnęła nim kwota jaką usłyszał gdy wyceniono grunty. Aż całą noc biedaczek nie spał. Też bym nie spał. Nie przeszkodziło mu to jednak podpisać pozwu. Sama wycena jest kontrowersyjna - wg specjalisty z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu, grunty są warte najwyżej 60 mln.
.
nie śpi bidaczek po nocach: "ta kwota zdumiewa każdego"za TVN
No, ale wyrok zasądza dla parafii 75 mln zł.
A co to ma do Owsika?
Owsik zebrał 37 mln.
A 75 mln, to są, moi mili państwo, dwa Owsiki. Dokładnie dwa, akurat się tak złożyło.
Wsadźta sobie w wasze zaowsiczone zady te śmieszne puszeczki, światełka do nieba, serduszka i chęć pomagania.
Kilku klechów i ich prawnik przebiło was i wasz żałosny zryw altruizmu dwukrotnie. Jedną teczką papierów z pozwem. Nie trzeba było kilku ton naklejek.
Zebraliście 37 milionów?
Kościół dostanie teraz 2 razy więcej. A że to pójdzie z budżetu, to na coś zabraknie. Może np. NFZ dostanie 75 mln zł mniej.
I mimo że zebraliście 37 mln na sprzęt dla chorych dzieci, to zabraknie np. na leki.
Teraz chore dzieci to będą mogły się, hehe, pomodlić o zdrówko...

PS.
Na koniec najzabawniejsze:
Ksiądz dobrodziej chyba polubił bezsenne noce. Zamiast kawusi, będzie sobie serwował kolejne wyceny gruntów na milionowe kwoty. Już ma chrapkę na pobliskie ogródki działkowe, gdzie w altankach pomieszkuje biedota.
Tak, to nie pomyłka, ksiądz chce "odzyskać" jeszcze więcej!
Łamiącym głosikiem, z mordą w ciup stwierdził że to "bolesny problem" i że trzeba będzie im znaleźć jakieś miejsce zamieszkania (w domyśle - to nie jego problem).
***
"Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego."
Ewangelia według św. Mateusza, Mt 19:24
Widać ksiądz proboszcz nie wierzy specjalnie w księgę, z której często korzysta podczas niedzielnych nabożeństw.
Ciekawe co jeszcze z tego co głosi z ambony, prywatnie uważa za stek bzur.
[
link: reportaż TVN]
komentarzy
Środa [22.12.2010, 10:31]
Don Paolo pożalił się, że pardonowi antykościelni szatani ociągają się w okresie przedświątecznym. Że dawno nie było o tym jak księża gwałcą, kradną lub oszukują. W imieniu belzebubów pardonu mówię: Doniu! wybacz! Prosisz, masz!:
***
Parafia św. Jana Jerozolimskiego żąda od miasta Poznania 98 mln zł za tereny zabrane przez PRL 50 lat temu. Pomińmy już to, że Kościół dostał wówczas w zamian fundusz kościelny oraz szereg innych udogodnień i przywilejów, a obecne "odzyskiwanie" majątków jest płaceniem im po raz DRUGI za to samo.
.

grafika ze strony gazeta.poznan.pl
.
Otóż, ugoda z Kościołem została już zawarta w tej sprawie w 2000 roku. I to nie za darmo, oczywiście. Kościół otrzymał wówczas Park Świętojański.
Tak, tak, nie mylą was gały: Kościół już raz "ODZYSKAŁ" nieruchomości w tej sprawie. Nie mógł dostać dokładnie tych gruntów które PRL znacjonalizował, bo teraz są tam osiedla, pół kompleksu sportowego i kawałek jeziora.
Teraz strona kościelna żąda zapłaty jeszcze raz (czyli po raz TRZECI!!) Kościelni uciekają się do kruczków prawnych twierdząc że tamta umowa jest nieważna - choć wówczas przypieczętowała ją komisja majątkowa!!!
[
źródło]
Nowy proboszcz stwierdził że ten stary był za mało zachłanny.
Jak można było pójść na ugodę, skoro można wycyganić 10x więcej!?!??
Toż to zbrodnia przeciwko Panu Bogu najwyższemu!
Klechy twierdzą teraz, że ten wyrodny kapłan który zrzekł się w 2000 roku dalszych roszczeń wobec miasta Poznania, nie skonsultował tego z Watykanem - złamano więc prawo kanoniczne, umowa jest więc nieważna. Jednym słowem, sami zawalili, a teraz żądają zapłaty za SWOJE pomyłki.
Chciałbym spytać, czy w KAŻDEJ ze spraw o "odzyskiwanie" ziemi, przy każdym hektarze, każdym zajętym szpitalu, szkole, każdym domu starców z którego wygoniono pensjonariuszy, Watykan wyrażał zgodę???
Bo jeśli nie, to ojej! Te wszystkie "odzyskania" mogą być nieważne!
***
Kasta czarnych pasożytów może się zasłaniać kruczkami prawnymi, wić jak piskorze, ale ludzie widzą co się dzieje. Panowie w czarnych sukienkach może i wygrają kolejne 100 mln (do dziś wyrok chyba nie zapadł), ale przegrali kolejną ciężką batalię o serca ludzi. Potem robią wielkie oczy i wylewają gorzkie żale, że tracą autorytet.
Kto zaufa bezczelnemu złodziejowi, który wyrywa w biały dzień kobiecie torebkę i jeszcze krzyczy że mu się należy?
Z serdecznymi życzeniami dla Dona, tymczasowy Died Maroz - piratte.
PS.
Aha, i jeszcze jedna rzecz.
Napisałem na górze Doniowi "prosisz - masz!". Jak widzicie, nie musiałem szukać ani w archiwum sprawy sprzed miesięcy czy lat, ani też w obcym kraju.
Wychodzi na to że obojętnie w którym momencie ktoś w Polsce krzyknie "sprawdzam!", to będzie można znaleźć jakieś świeże sk*r*ysyństwo popełnione przez ludzi Kościoła zasłaniających się autorytetem Jezusa Chytrusa. Wesołych Świąt Jego narodzenia życzę. Przypominam że było to w cudzej stajence...
komentarzy
Niedziela [31.10.2010, 19:45]
Wiele przyjemności jest na tym świecie. Ale jest jedna, może i poślednia, ale dostępna tylko tutaj: ryk zasmarkanego obszczymajtka nad jakimiś cyferkami.
.

.
Dowiedzieliśmy się właśnie że za wejścia na nasze durne blogaski jakieś tajne spiskowe siły wypłacają wybranym środki NBP.
Dobrze, skoro sprawa się rypła, nie będę tego dalej ukrywać.
Tak, przyznaję.
Za każde wejście na liczniku dostawałem 2 zł.
Ostatnio postanowiłem spieniężyć moje 80 tyś wejść bo brakowało mi na waciki.
Podobnie uczyniła zapewne zrobiła większość wtajemniczonych blogerów.
Natomiast niewtajemniczeni frajerzy, jak beksa która wpisała się dziś około 19-stej, nie dostały ani grosza, choć też nazbierały trochę wejść - ich kasę przejął ktoś sprytniejszy od nich.
Dziś o 19:13 moi sponsorzy z NWO polecili mi przejąć nawet te kilka komciów i wejść, które beksa mogłaby ściągnąć teraz swoją głupotą.
Czynię więc tę powinność, aby beksa miała jeszcze mniej i ryczała jeszcze głośniej, ku uciesze zebranych (oczywiście, tych których NWO nie zamierza wytruć aspartamem i chemtrailsami).
A KLOSSiowi polecam filmik, na którym może zobaczyć jak ma skarżyć się do redakcji pardonu o przepadłe aktywa internetowe:
komentarze
Sobota [23.10.2010, 21:17]
Dziś popołudniu, podczas budowy "Statuji" Chrystusa Króla pod Świebodzinem doszło do wypadku. Miano zamontować Pantokratoru łapci i główkę, ale były problemy z dźwigiem. Podczas jego demontażu doszło do wypadku i potężna kratownica zmiażdżyła jednemu z robotników śródstopie.
http://tnij.org/tvn24_wypadek
.
Módlmy się i radujmy się!
Jezus Chrystus uratował człowieka od niechybnej śmierci. Niewątpliwie cud boży.
Budowa jeszcze niezakończona, więc możemy być jeszcze świadkami kolejnych cudów: np. że rozgniecie trzech, gdzie mogło rozgnieść dziesięciu...
Amen.
Pozostają dwie kwestie.
Po pierwsze, wzorem prawdziwych Polaków należy zadać dramatyczne pytanie: gdzie jest krzyż?
Jak widać na zdjęciu, łapki są w odpowiedniej pozycji, więc mam nadzieję że z czasem się go dorobi.
Po drugie - kto za to wszystko płaci? Ks. Zawadzki, organizator całej budowy, zarzeka się że parafia jest jedynym inwestorem, a pieniądze są ze składek i od sponsorów. Aż nie chce mi się wierzyć (ja z natury człek niewierzący), ale jeśli tak - byłby to chwalebny wyjątek na skalę całej Rzeczypospolitej.
Nie wiem tylko, czemu z tyłu głowy kołaczą mi się cytaty z "Misia" o zarabianiu prawdziwych pieniędzy na drogich, słomianych inwestycjach, i to o sporządzaniu protokołu zniszczeń...
- Powiedz mi po co jest ten miś?
- Właśnie, po co ?
- Otóż to! Nikt nie wie po co, więc nie musisz się obawiać, że ktoś zapyta. Wiesz co robi ten miś? On odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa. To jest miś na skalę naszych możliwości. Ty wiesz, co my robimy tym misiem? My otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie - mówimy - to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo i nikt nie ma prawa się przyczepić, bo to jest miś społeczny, w oparciu o sześć instytucji, który sobie zgnije, do jesieni na świeżym powietrzu i co się wtedy zrobi?
- Protokół zniszczenia
- Prawdziwe pieniądze zarabia się tylko na drogich, słomianych inwestycjach.
...
Tak jak zwierzęta oznaczają swój teren moczem, tak ludzie mają na to inne sposoby. Kościół lubi pokazać, kto tu rządzi.
Ale postawili, to trudno. Ponoć to za prywatne, a może wyjdzie na dobre - może okolicznym mieszkańcom co skapnie od gawiedzi żądnej spotkania ze stalowo-epoksydowym Absolutem.
Wątpię czy mega-Jezus otworzy oczy niedowiarkom, ale będzie na przyszłość czym dzieci straszyć.
komentarzy
Niedziela [26.09.2010, 15:02]
No to obstawiamy, czy prezydent Komorowski pójdzie w ślady Wielkiego Żałobnika? Jestem gotów postawić że będzie!
[
link]
Jeśli twoi bliscy, nawet w liczbie 4 czy 5 zginą zmiażdżeni we własnym samochodzie, to raczej nie masz co liczyć że opuszczą dla nich flagi, a burak w garniturku ogłosi specjalną zapomogę dla ciebie i pozostałych nieutulonych w żalu.
Chociaż ponoć wobec śmierci wszyscy jesteśmy równi?
Buhahhahha!
Ale! Jeśli zginą zmiażdżeni z nieco tylko większą liczbą osób w autobusie, samolocie, lub przygnieceni kamieniami spadającymi z kopalnianego sufitu - nooo to wtedy żałobcia jak się patrzy!
Flagi poopuszczać, przedstawienie urządzić, pieniążki obiecać! Mordy nalane z nosami na kwintę przykładnie w telewizji pokazać! Trzeba się tym głupim wyborcom pokazać, prawda?
A z psychologii wiadomo że emocjonalne przekazy łatwiej zapadają w pamięć. Nawet takim głąbom jak przeciętny wyborca.
10 ludzi którzy zginęli w jednym miejscu i w jednym czasie to już tragedia, a 12 ludzi którzy zginęli tego samego dnia w 5 różnych wypadkach, to już żadna tragedia.
Można iść na dyskę i na koncert twojej starej klaszczącej u Rubika.
Cała sprawa zasadza się na tym czy dziennikarze zaczną się kłębić niczym sępy nad pustynną padliną.
Pod ich wpływem, rządzący urządzają sobie igrzyska.
Tak naprawdę, od czasów starożytnego Rzymu niewiele się zmieniło;
Jeżeli twoja śmierć była widowiskowa i oprócz ciebie zginęło przynajmniej 5 osób, bądź pewien że twoja śmierć będzie sprawą publiczną i państwową.
Niezależnie czy ty i twoja rodzina sobie tego życzycie.
Tak jak 2000 lat temu, czyjaś śmierć jest przedmiotem handlu i rozrywki.
Z innych ciekawostek:
.

.
Błogosławiony ojciec Pio za szybą feralnego autobusu. Stygmatyk, który wg parszywych bluźnierców sam robił sobie stygmaty fenolem, a wg Stolicy Apostolskiej miał specjalne względy u pana Boga.
Tak czy siak ojciec Pio swą cudowną mocą uratował pasażerów jadących po prawej stronie autobusu.
Ach, gdyby tylko jego obrazek był również po lewej stronie, która uderzyła w filar...
komentarzy
Poniedziałek [20.09.2010, 20:58]
Kilka miesięcy temu ukazała się wiadomość, że Królowa Brytyjska Elżbieta II poprosiła rząd o podwyżkę. 8 milionów funtów rocznie było niewystarczające. Potrzeba 15 milionów funtów na utrzymanie dworu. Całkowity koszt utrzymania Monarchii, z wyjazdami, celebracjami i utrzymaniem innych posiadłości wyniósł w zeszłym roku 41,5 mln funtów, nie licząc wydatków na ochronę.
(link)
Polska też JEST monarchią. Niekonstytucyjną. Faktycznie od ponad 1000 lat. Oficjalnie Królem Polski jest intronizowany trzykrotnie w XX wieku
Chrystus-Król. Królową jest
Maryja, Królowa Polski, co się ponoć modli za nami.
Maryja-Królowa jest matką Chrystusa-Króla. Okreslenia "król i królowa" dotyczą par małżeńskich, ale nie chcę tu wchodzić w zawiłości tego układu i przywoływać skojarzeń, bo jeszcze czyjeś uczucia poczują się urażone.
Ale nie do mnie pretensje - to nie ja obsadziłem w roli królowej i króla matkę i jej syna. W czasach szalejącej cenzury nie można powiedzieć nawet tego, co wydaje się być logicznym wnioskiem. Cóż,
hister uczucia logiczne nie są.
Problem w tym, że utrzymanie obecnego dworu królewskiego jest niezwykle kosztowne. Chrystusowe "Królestwo Niebieskie" wymaga całkiem pokaźnej ziemskiej administracji!
Ostrożne szacunki podają 1,5-2 mld zł rocznie, bardziej realne - 3 do 4 miliardów, a niektórzy podają nawet liczby 5-6 miliardów.
Dla kraju, którego roczny budżet oscyluje w okolicach 250 mld z hakiem jest to naprawdę znaczny wydatek. Korzyści z królowania w/w indywiduów są żadne.
Ani król, ani królowa nie potrafili zapobiec inwazji sąsiadów-agresorów, czy przejęciu władzy nad krajem przez komunistów przez 40 lat.
Nie są nawet Polakami!!!
Na świecie są rozpoznawani jako bezpaństwowi celebryci bliskowschodniego pochodzenia. Nie reprezentują nas, ani naszych interesów.
Podsumowując, panowanie Chrystusa Króla, przy olbrzymich kosztach nie daje żadnych benefitów.
Dlatego stawiam postulat - OBALIĆ ICH!!! WYSŁAĆ RAZEM Z WSZYSTKIMI DWORZANAMI DO HONDURASU!!! WON!
.

.
*cenzura
ponieważ brodaci męźczyźni pod trzydziestkę o nordyckich rysach twarzy niektórym się kojarzą i rażą uczucia, autor ocenzurował się sam celem uniknięcia kasacji całej strony.
Co w zamian?
W zamian proponuję ustanowić naszą królową Elżbietę II, Królową Anglii.
Anglicy z niesmakiem kręcili nosami na finansowe roszczenia Jej Królewskiej Mości.
W końcu, jeśli doliczyć ochronę, wydatki na cele kulturalne i reprezentacyjne oraz podróże,
cały ten królewski interes kosztuje Wielką Brytanię 50-60 milionów funtów rocznie.
Uśmiechnąłem się czytając tego newsa. 4-krotnie bogatsi (na łebka), 2-krotnie liczniejsi od nas Anglicy mają pretensje o 60 mln funtów, czyli jakieś 280 mln złotych?
Toż to 1/6 najostrożniej wyliczonych kosztów naszej obecnej monarchii!!! Ustanówmy Królową Elżbietę Królową Polski! Dajmy jej podwyżkę której odmawiają jej Brytole! Pal sześć, sfinansujmy ją w 100%, niech to nas kosztuje i 60 mln funtów. W porównaniu ze stanem obecnym, oszczędność będzie i tak olbrzymia!
Unia personalna z jednym z ważniejszych graczy na światowej scenie politycznej nie może wyjść nam na złe! A królowa Elżbieta ma to do siebie że przynajmniej wszędzie rozpoznają ją jako przedstawicielkę swojego narodu, w przeciwieństwie do kosmopolitycznej Królowej Maryi.
Oto zdjęcie naszej nowej Królowej przy fladze państwowej (flagę wieszał Jarek K. dlatego jest do góry nogami)
.

.
All hail the Queen!!!
komentarzy
Wtorek [14.09.2010, 16:37]
Zakon Ukrzyżowywaczy XXI wieku obchodził niedawno w Krakowie uroczystość odsłonięcia pomnika swego progenitora.
Mowa oczywiście o harcerzach, a pomnik przedstawiał Andrzeja Małkowskiego, jednego z głównych założycieli polskiego skautingu.
Już wtedy odezwały się gniewne pomruki, że z pomnikiem coś nie tak.
Chodziło o przestawioną postać.
Miast smukłego wysportowanego mężczyzny, który zgrabnym torsem i jędrnymi bicepsami kusiłby powabnych młodzieńców do stania się harcerskimi członkami, wyszło coś na kształt Don Paola na maksymalnie wciągniętym brzucholu.
"Ze szczupłego i wysportowanego mężczyzny z laską skautowską w ręce, rzeźbiarz zrobił tłuściutkiego halabardnika" - żalił się Andrzej Żugaj, komendant ZHP Chorągwi Krakowskiej
.

.
pomnik niewystarczająco gejowski
Ale te obiekcje zbladły wobec wydarzeń dni następnych.
Otóż, jak wiadomo już od czasów teorii psychoanalizy Freuda, działaniami ludzkimi kierują trzy podstawowe popędy: Eros - popęd życia, Tanatos - popęd śmierci, oraz Rozpiardulos - popęd bezmyślnego niszczenia.
Ten ostatni popchnął jakiegoś żwawego Krakowianina do działania:
Nieznany jeszcze policji osobnik wziął maczetę (prawdopodobnie) i uciął pomnikowi rękę!
Jakież było zdumienie i oburzenie harcerzy, gdy okazało się że pomnik był zrobiony ze...
styropianu!
Styropian pociągnięty farbą - oto była materia udająca brąz czy spiż. Harcerze zdemontowali pomnik i wstydliwie schowali w bramie. Zapowiadają że nie zapłacą za pomnik 12000zł.
[link]
***
Jakże to skomentować?
Harcerze dostali taki pomnik, na jaki zasłużyli!
Banda nieudolnych ulepszaczy rzeczywistości, niepotrafiących po sobie posprzątać. Gdyby nie histeryczny akt harcerzy, nie byłoby całej hucpy z krzyżem.
Oczywiście, poplecznicy Maciorewicza i wyznawcy sztucznej mgły urządziliby gdzie indziej niejeden wiec pełen krzyku i frustracji.
Ale nie mielibyśmy bezprecedensowego zawłaszczenia przestrzeni publicznej i stacjonarnej kpiny z państwa prawa.
Harcerze zapisali się spiżowymi literami w historii wojennej Polski, ale to pokolenie które jest teraz? Styropian doskonale je opisuje. W niechlubnym krzyżowaniu udział brali członkowie zarówno ZHR jak i ZHP.
Rośnie nam nowe pokolenie krześcijańskich, styropianowych bojowników. W tym czasie i w tych okolicznościach, surowiec upamiętniający ich korzenie jest jak najbardziej właściwy. Tak jak ów pomnik, oddaje to co obecnie siedzi w harcerstwie głęboko w środku.
komentarzy
Niedziela [12.09.2010, 11:33]
Od jakiegoś czasu nagłaśniana jest akcja "Powrót do Ojczyzny", uskuteczniana m.in. przez synka marszałka Płażyńskiego. Zbierają 100 tyś. podpisów pod obywatelskim projektem Ustawy Repatriacyjnej, by umożliwić wysiedlonym 60-70 lat temu (a właściwie ich potomkom) "
powrót" do Polski.
Wszystko to bardzo szczytne cacy, łezka się w oku kręci a kropelka zawsze w gacie jak by się człowiek nie starał.
Mam tylko jedną uwagę: niech szanowni obywatele, tak skorzy do pomocy w postaci podpisu, nie wjeżdżają na cudzych d... do raju.
Chcecie pomóc - sami zapewnijcie mieszkania, pracę, środki na przesiedlenie.
Załóżcie sobie fundację i wpłacajcie na nią własne pieniążki.
Nawet wszystkie, bo potrzeba będzie ich dosyć dużo.
Wtedy faktycznie będzie to szlachetne działanie.Bardzo mi imponują ludzie którzy chcą nieść pomoc - ale niech robią to swoimi rękami.
Ja osobiście nie czuję się zobowiązany. Taki ze mnie zimny drań, że na myśl przychodzi mi tylko to że wzrośnie liczba bezrobotnych, beneficjentów socjalu i potencjalnych wyborców PiS.
.

.
Mieszkań, pracy i pieniędzy brakuje wielu Polakom tutaj, na miejscu. Jeśli już pomagać, to zamiast łapać się na łzawo-histeryczne akcyjki, może należałoby najpierw pomyśleć o tym.
Apeluję żeby pod żadnym durnym projektem ustawy repatriacyjnej się nie podpisywać. Macie poczucie obowiązku dziejowego, to zaspokajajcie to poczucie we własnym zakresie!
Już wystarczy że politycy robią za fałszywe aniołki miłosierdzia, rozdając nie swoje pieniądze. Czy potrzebujemy jeszcze nawiedzonych obywateli w tej samej roli?
komentarzy
Nadejszła... wiekopomna chwila... pardon wziął i zdechł.
Ostatni znak działalności moderatora miał miejsce w czwartek. Ostatni znak aktywności redaktora - również w czwartek.
Chyba nie przypadkiem był to ostatni dzień miesiąca. Wygląda na to że z tym dniem kończyły się umowy o pracę, i nikt nie podpisał nowych.
Od 1 kwietnia pardon jest portalem opuszczonym. Nie ma nad nim żadnej kontroli.
Ciemno widzę przyszłość tego portalu:
treści zakazane prawem, pornografia, nawoływanie do przemocy, przestępstwa, nienawiści, nie będą usuwane. Nie znajdzie się NIKT kto miałby to usuwać, nawet jeśli będzie tam nawoływanie do terroryzmu czy hard-porno. Nie będzie usuwany spam, zresztą spam często wisiał tu nawet kiedy jeszcze moderatorzy-redaktorzy "pracowali" jeśli można to tak nazwać.
Sama strona technicznie "chodzi" ale obawiam się że tylko do czasu, gdy się coś zepsuje - co jakiś czas tu się zdarzało.
Wsparcie techniczne jakie było g*wniane takie było, ale poważne usterki naprawiało. Teraz prawdopodobnie informatyków już nie ma, tak samo jak i reszty załogi.
Tak więc nie znamy dnia ani godziny, kiedy strona padnie na dobre.
.
Czy właściciele strony chcą ją jakoś uratować, i właśnie gorączkowo szukają nowej obsady, czy też położyli już na niej lachę?
W tym drugim wypadku, strona będzie tu tylko tak długo, jak długo opłacone było miejsce na serwerze. Pewnego dnia skończy się opłacony okres i stronę po prostu zamkną.
Przez ostatni rok redaktorzy i moderatorzy sprawili swoimi akcjami (jak i ich brakiem) że nie będzie mi żal, kiedy ten portal padnie.
Ciekaw jestem tylko co zrobią tutejsze dyżurne trolle, ci którzy tu regularnie zmartwychwstawali, jak i ci którzy walili po 2 GD dziennie, sądząc że mają tu jakąś misję.
Ostatnio niektórzy z nich odtrąbiali zwycięstwa, gdy normalni użytkownicy jeden po drugim się wykruszali. A tu teraz trzask! Piaskownicę zamykają! Jak widać, to że było tam coraz mniej piasku a coraz więcej psich kup, wcale nie było dobrym omenem!
Gdzie się biedactwa podzieją i co zrobią ze swoim życiem?